+48 781-008-533
Zostaw swój numer, a skontaktujemy się z Tobą:
  2017-09-04

VHS znowu podbija serca miłośników filmu!


Nie lubisz cyfrowego formatu zapisanego na płycie? DVD wydaje Ci się bezdusznym kawałkiem plastiku? Być może wolałbyś, tak jak niektórzy miłośnicy horrorów, oglądać filmy na starych, poczciwych kasetach VHS, które mimo, że są duże i nieporęczne, jednak mają "to coś".


W dzisiejszych czasach wydawać by się mogło, że standardem są filmy na płytach DVD ewentualnie w postaci plików np. mpeg4 lub avi. Jak wynika z niniejszego artykułu, stwierdzenie to jest mylące, ponieważ nie brakuje fanów, którzy z chęcia oglądają horrory na kasetach VHS.


Dobrym przykładem przedstawiającym to zjawisko jest film Davida A. Priora "Sledgehammer" (1983 r.). Film ten pierwotnie został nagrany na kasetę VHS, w 2011 roku wytwórnia Intervision postanowiła ponownie wydać ów film jednocześnie w dwóch wersjach - na VHS oraz DVD. Horror zawiera wszystkie elementy, które w najlepszym wypadku nazwalibyśmy tragedią pod kątem technicznym. Znajdziemy tutaj punktowe oświetlenie, plan zdjęciowy, który wygląda, jakby w całości został wykonany z taśmy dwustronnej oraz listewek, ujęcia w zwolnionym tempie i syntezator, który pełni rolę ścieżki dźwiękowej. Jednak według fanów dla takich właśnie filmów warto odkurzyć zapomniany magnetowid i cieszyć się obrazem jak w starym, obskurnym kinie.

To nie jedyny stary horror wydany przez Intervision. Wytwórnia jakiś czas temu wydała również wersję niskobudżetowego kanadyjskiego filmu "Things" (1989).


Nie tylko starsze horrory doczekały się ponownego wydania na VHS. Na liście znajdziemy również kilka nowszych tytułów, np. "Mutilation Man" (1998 r.) Andrewa Coppa wyszedł na VHS w październiku 2011 roku, również wytwórnia Wild Eye Releasing w 2012 roku wydała na kasecie VHS film "The Bloody Ape" (1997 r.). Wydawać by się mogło, że ponowne wydawanie na kasetach VHS mało znanych tytułów jest trudne, aczkolwiek odważnych ludzi nie brakuje. 21 letni Louis Justin właściciel Massacre Video, wydał w październiku 2011 roku film Wally'ego Koza "555" z 1988 roku w dwóch wersjach – na kasecie VHS oraz na płycie DVD.


Dla maniaków formatu analogowego liczy się możliwość włożenia kasety VHS do magnetowidu, cofania jej, pauzowania, przewijania do przodu i do tyłu, przy płytach DVD nie jest to możliwe. Niestety nieskazitelna jakość DVD nie daje tych samych emocji, które wywołują nawet okropnej jakości kasety VHS. Amerykańskie kina np. Cinefamily, Alamo Drafthouse i Nighthawk, specjalnie dla miłośników horrorów nagranych na kasetach VHS organizują noce VHS, podczas których wyświetlaja filmy przez podłączony do magnetowidu projektor.


Jak widać legenda kaset VHS jest wciąż żywa i ma masę zwolenników :)